DIY #1- odnawianie fotela

20151023_105349

Pierwsze wyzwanie przed jakim stajemy to wybór mebla. Fotel powinien być niedrogi. Oceńcie jednak realnie swoje możliwości- jeśli nie chcecie sklejać go ponownie (a są potrzebne do tego ściski stolarskie!), wypełniać ubytków w drewnie lub wymieniać sprężyn, wybierzcie droższy mebel, ale w lepszym stanie. Jednakże, jeśli macie już jakiś „grat” w domu, to warto się trochę pomęczyć i wykonać trudniejsze prace lub oddać fotel w ręce renowatora. Jeśli robicie to po raz pierwszy, wybierzcie mebel o bardzo prostym kształcie.

W każdym z nich trzeba będzie wymienić tapicerkę, więc jej stan nie jest istotny. Jaki materiał wybrać? Na rynku dostępnych jest wiele tkanin obiciowych i każdy znajdzie coś dla siebie. Powinien być możliwie tani, ponieważ trzeba liczyć się z błędami i koniecznością poprawek; warto mieć też kilka metrów „zapasu”. Pamiętajcie, że łatwiej pierze się materiał, który jest grubszy. Cienkie, odzieżowe materiały też mogą pięknie wyglądać, ale warto je zastosować jako poszewki do nieprzytwierdzonych na stałe poduszek. To dobra opcja dla rodziców i właścicieli zwierząt, bo pozwala nam to na częste prania. Jeśli nie jesteście pewni swoich umiejętności, nie wybierajcie tkanin w geometryczne wzory- na jednolitych lub tych z nieregularnym deseniem błędy są mniej widoczne.

Podczas wybierania mebli i tkanin zadajcie sobie trud i nie kupujcie przez Internet- nigdy nie będziecie w pełni pewni, czy mebel Wam odpowiada póki na nim nie siądziecie.

Do samej renowacji będziemy potrzebowali tackera, małego płaskiego śrubokręta, kombinerek, narzędzi do rozkręcenia fotela i osoby do pomocy.

Zaczynamy od rozkręcenia fotela. Później należy podważyć zszywki i wyciągnąć je kombinerkami.

Kiedy już to zrobimy, powinniśmy ściągnąć obicie i wykorzystać je jako wykrój (pominęłam ten krok bo zapach tego obicia był odrażający). Fachowcy polecają wymianę całego wnętrza, ale jeśli jego stan jest zadowalający, możemy zostawić „wnętrzności” na miejscu. Następnie trzeba nałożyć nowy materiał i naciągnąć go BARDZO mocno, inaczej  będzie się marszczył (warto mieć pomocnika).

Elementy drewniane należy zetrzeć papierem ściernym. Grube warstwy lakieru lub farb możemy ściągnąć za pomocą preparatu do usuwania powłok malarskich (np. soudal lub V33). Uwaga! To może być brudne zajęcie, ponieważ usuwana farba robi się klejącą, ma też nieprzyjemny zapach, więc nie zaleca się robić tego w zamkniętych pomieszczeniach. Po oczyszczeniu drewna możemy je nawoskować lub politurować (opcja dla zaawansowanych, także droższa i czasochłonna). Jeśli nie uda nam się w pełni oczyścić mebla, warto wybrać lakier, lakierobejcę lub farbę akrylową do drewna.

Nie ukrywam, że to proces długotrwały i trudny, ale satysfakcjonujący. Fotel, który kupiłam miał pełno dziur, śmierdział papierosami i tydzień wietrzył się na balkonie zanim dało się z nim przebywać w jednym pomieszczeniu, ale było warto ocalić go od wylądowania na śmietniku.
Poniżej moje dzieło 😉

2015-11-17 19.10.58

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s